2010.06.23 – koniec roku szkolnego…czyli najważniejsze…
czerwiec 23, 2010 by Jarek
Kategoria: Wydarzenia
…wydarzenie roku dla mnie to zdecydowanie oba filmy: DOWNTOWN i Krótki Film o Małgosi. Często myślę o tych wydarzeniach, czy zostały właściwie docenione, czy wiemy ile tak naprawdę dały naszym najbliższym. Nic tak w życiu nie pomaga, gdy wszyscy o tym mówią. Nic tak nie pomaga, gdy wszyscy się utożsamiają z problemem.
Stygmatyzacja zespołu Downa była modą, oba filmy i aktywności które się pojawiły wokół nich dały szansę na modę wspierania osób z ZD na drodze ku normalności. Mieliśmy w tym roku szczęście, że to się udało. Tak udało się, bo jesteśmy na tej drodze i tylko od nas zależy jak to wykorzystamy.
Popatrzcie jak mówi o zespole Downa TVN. Gdy stacja ta w swoich Zielonych Drzwiach, czy też w programie porannym otworzyła się na nas…nagle stało się to modne. Wtedy też pojawiła się Małgosia, która zainicjowała dzięki swojej rodzinie i swojej roli społecznej RUCH akceptacji inności, modę społeczną by “wyciągnąć” osoby do tej pory nieakceptowane społecznie.
Potem pojawił się Pablo z “Ja też” i mnóstwo dobrych artykułów o tym filmie.
Czy zatem to jest czas abyśmy na tej fali stworzyli więcej takich filmów pokazujących NORMALNOŚĆ tych, którzy do tej pory byli NIENORMALNI w oczach społeczeństwa? marzą mi się takie filmy, co roku bo one mogą zmienić nas wszystkich, naszą edukację, naszą pracę i nasze życie, bo tego wszyscy chcemy.
Dziękuję MAŁGOSIU! Dziękuję DOWNTOWN!
I będzie więcej takich filmów, bo przecież mamy na etacie trzy utalentowane Siostry: Agnieszkę, Zosię i Małgosię. Na pewno nie spoczną na laurach i już po wakacjach zobaczymy coś nowego i równie dobrego! SIOSTRZYCZKI, POZDRAWIAM :)
moje muszkieterki to raczej chyba nie idą w stronę filmu. Nie wiem, szkoda to czy też dobrze. One myślały o problemie i nad tym, jak z nim trafić w dziesiątkę. To moje obserwacje. Może się mylę. Nie wiem, co moje “babsztyle” planują i czym jeszcze mnie zaskoczą. Nawet w konkursie o euro (nie pamiętam dokładnie, coś jak “euro co to dla mnie znaczy”) – wykorzystały też fotki Małgosi. One być może są już “wypaczone” na punkcie niepełnosprawnosci, zwłaszcza tej, która jest im najbliżej. A to to chyba na pewno dobrze!
aha, zapomniałam dodać, że bardzo wierzę w utrzymanie się tego supertrendu, mam nadzieję nie jedynie poprawnego politycznie. I wiem, że obejrzę niejeden film i to różnych autorów! I profesjonalnych autorów, którzy potrafią rzecz uchwycić i merytorycznie i technicznie atrakcyjnie.