Mój Mistrz!
październik 19, 2020 by Jarek
Kategoria: Nasze Góry
No to wysłałem Thomasowi zdjęcia Mojego Mistrza z okazji Października Narodowego Miesiąca zespołu Downa w USA. Padło pytanie w jaki sposób mogę zaadresować Janka osiągnięcia do tego o czym mówi się w USA. Wykorzystałem hasła Treya i zobaczymy co z tego będzie.
Jest taka jedna tablica w piosence Treya, która przez całe życie Janka była mi najbliższa.
MOGĘ ZROBIĆ WIĘCEJ NIŻ MYŚLISZ.
https://www.zespoldowna.info/to-jest-dla-mnie-hit.html
W tym roku uciekając od problemów związanych z koronawirusem postawiliśmy zdecydowanie na góry. Tam Janek pokazał, że MOŻE ZROBIĆ WIĘCEJ NIŻ MYŚLIMY. W głowie wciąż pojawiają mi się zdjęcia z poszczególnych przejść i tworzą się “ikony” naszego, rodzicielskiego, ograniczenia.
To zdjęcie zostało zrobione na wysokości ponad 2 200 m npm. W tyle Łomnica, Kieżmarski Szczyt OLBRZYMY. My po najcięższych łańcuchach w historii naszych wędrówek górskich i przed granią skalistą ze ścianą do Doliny Kołowej. Nogi się uginały, a on szedł silny, wybrudzony, skupiony…wciąż swoją drogą.
Nie może tutaj zabraknąć ikony “NIEMOŻLIWOŚCI” czyli ŚWINICY. Przejście jej z jednej strony było czymś szalonym, gdy się popatrzy na te przestrzenie, które temu towarzyszyły.
Z drugiej strony, będzie to IKONA TEGO ŻE OSOBA Z ZESPOŁEM DOWNA MOŻE SIĘ NAUCZYĆ RZECZY TRUDNYCH, BARDZO TRUDNYCH!!!
Świnica, śliska, wyślizgana, ma ciąg łańcuchów, gdzie trzeba umieć z nich korzystać. Jest to trudne. Wystarczyło popatrzeć jak ludzie wchodzili wciągając się na łańcuchach, a Janek wspierał się nimi. To subtelna różnica, ale tego trzeba się nauczyć, tak jak stawiania nogi, szukania najlepszych uchwytów, kroków. To jest ekstremalnie trudne.
Choć Świnica to tylko 2 301 m npm, jest ikoną dla wielu ludzi. Dla nas też, bo pokazuje jak wiele mogą nasi synowi i jak ciągle się uczą. Warto dać im szansę i czas.
Na koniec wraca do mnie ten kawał o Bogu o wygranej na loterii…w skrócie.
Człowiek narzeka na Boga: “Bogu dlaczego nie pozwalasz mi na to bym wygrał miliony….Bóg na to: DAJ MI SZANSĘ I WYPEŁNIJ KUPON.”
To tak samo jak u nas. Wciąż narzekamy na to, na tamto a jakoś trudno nam “wypełnić” kupon by dziecko nas zaskoczyło.
Kurcze… Jarek, a nie myślałeś o tym, żeby wydać te zdjęcia z opisami z chodzenia Jaśka i Kamila po górach w formie jakiegoś wydawnictwa. Choćby kalendarza? Myślę, że warto :)
No nie myślałem :)